Jestem autentycznie zafascynowana Lynne Cox. Właśnie przeczytałam książkę jej autorstwa (”Królowa zimnych wód” Lynne Cox – b.mocno Ci polecam) w której zdradza krok po kroku w jaki sposób osiągała swoje spektakularne sukcesy.
Oprócz tego, że jest długodystansową pływaczką, z pewnością kobietą sukcesu i to przez wielkie S, pobiła wiele rekordów światowych, dokonała rzeczy podobno niemożliwych – dla mnie osobiście jest wzorem, mistrzynią wychodzenia z własnej strefy komfortu, uporu, konsekwencji, determinacji w osiąganiu kolejnych celów oraz żywym przykładem na to, że granice tego co niemożliwe wyznaczamy sobie same.
Od najmłodszych lat (zaczęła pływać w wieku 9 lat) wiedziała dokąd zmierza (!). Już w wieku 15 lat pobiła rekord świata kobiet i mężczyzn w pływaniu przez kanał La Manche.
W kolejnych latach pobijała rekordy lub była pionierką w przepływaniu Cieśniny Cooka, Cieśniny Beringa, Cieśniny Magellana i wielu wielu innych aby dokonać niebywałego wyczynu, który wprawił w osłupienie lekarzy i fizjologów – przepłynąć milę w wodach Antarktyki w wodzie o tem. 2 stopni powyżej zera.
Pomyślisz – ale co to ma wspólnego ze mną i biznesem?
Bardzo wiele. Lynne w swoich wspomnieniach jak na tacy zdradza swoje sekrety realizowania marzeń. Dziś podam Ci tylko kilka z nich – resztę w podcaście na jej temat, który właśnie przygotowuję.
Zatem:
1. Od najwcześniejszych lat Lynne dokładnie wiedziała czego chce. Ale to nie wszystko. To, czemu się poświęciła przepełniało cały jej umysł i ciało. Za jej sukcesami stoją wieloletnie, wielogodzinne, systematyczne treningi, podczas których ustawicznie wyznaczała nową granicę do pokonania.
2. Lynne pomimo wielu chwil zwątpienia nigdy się nie poddała. Nawet będąc jeszcze młodziutką, bez sukcesów, nikomu nie znaną dziewczyną miała WIELKIE MARZENIA.
Jak sama stwierdziła:
“przez jedenaście lat żyłam nadzieją, mimo, że nie miałam ku temu najmniejszych podstaw.Wierzyłam, chociaż trudno było w cokolwiek wierzyć.”
3. Każdemu treningowi poświęcała siebie całą. Stale wychodziła z własnej strefy komfortu. Każdy trening był okazją do pokonywania samej siebie – swoich słabości, ograniczeń ciała.
4. Często – szczególnie w chwilach zwątpienia podczas rozmów samej ze sobą mówiła:”Dam radę. Potrafię”. Cały czas wierzyła w realizację swoich dużych marzeń.c.d.n.
Reszta – w podcaście, który będzie dostępny w IBKK.



Komentarze