<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak dzielić czas pomiędzy obowiązkami mamy i zawodowymi</title>
	<atom:link href="http://blog.sukceskobiety.pl/2010/01/jak-dzielic-czas-pomiedzy-obowiazkami-domowymi-i-zawodowymi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.sukceskobiety.pl/2010/01/jak-dzielic-czas-pomiedzy-obowiazkami-domowymi-i-zawodowymi/</link>
	<description>Jeśli chcesz skutecznie godzić rolę mamy i własnej szefowej - tu znajdziesz konkretną pomoc i wsparcie.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Aug 2010 13:49:27 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Emilia</title>
		<link>http://blog.sukceskobiety.pl/2010/01/jak-dzielic-czas-pomiedzy-obowiazkami-domowymi-i-zawodowymi/comment-page-1/#comment-91</link>
		<dc:creator>Emilia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 08:21:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.sukceskobiety.pl/?p=444#comment-91</guid>
		<description>Ech, ja juz mam dwójkę, wszystko to oczywiście się sprawdza i w zasadzie mogę tylko potwierdzić.
Dorzucę 2 kwestie - mnie się sporo zawaliło gdy starszy syn zachorował i znalazł się w szpitalu. Tu niestety żadna organizacja nie pomaga - dla mnie stan psychiczny jest bardzo ważny. Potem rehabilitacja etc etc. 
Druga kwestia - może z powodu wieku - ciężko znoszę siedzenie po nocy i po mniej więcej roku takiej pracy jedyne na co mam ochotę wieczorem to siedzieć w bezruchu. Tym bardziej stawiam na efektywność, pomoc rodziny i robienie TYLKO rzeczy opłacalnych (tego się uczę od moich kolegów...)
Pamiętam tez, by mieć swój osobisty margines ...
pozdrawiam i powodzenia życzę
EM</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ech, ja juz mam dwójkę, wszystko to oczywiście się sprawdza i w zasadzie mogę tylko potwierdzić.<br />
Dorzucę 2 kwestie &#8211; mnie się sporo zawaliło gdy starszy syn zachorował i znalazł się w szpitalu. Tu niestety żadna organizacja nie pomaga &#8211; dla mnie stan psychiczny jest bardzo ważny. Potem rehabilitacja etc etc.<br />
Druga kwestia &#8211; może z powodu wieku &#8211; ciężko znoszę siedzenie po nocy i po mniej więcej roku takiej pracy jedyne na co mam ochotę wieczorem to siedzieć w bezruchu. Tym bardziej stawiam na efektywność, pomoc rodziny i robienie TYLKO rzeczy opłacalnych (tego się uczę od moich kolegów&#8230;)<br />
Pamiętam tez, by mieć swój osobisty margines &#8230;<br />
pozdrawiam i powodzenia życzę<br />
EM</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aleksandra</title>
		<link>http://blog.sukceskobiety.pl/2010/01/jak-dzielic-czas-pomiedzy-obowiazkami-domowymi-i-zawodowymi/comment-page-1/#comment-52</link>
		<dc:creator>Aleksandra</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 15:51:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.sukceskobiety.pl/?p=444#comment-52</guid>
		<description>Dziękuję bardzo za ten artykuł. Prowadzę firmę, a lada dzień urodzi się moje pierwsze dziecko. Miałam wszystko zorganizowane, podobnie jak wyżej w opisie. Jednak wszyscy mi mówili, że wierzę w duchy, że na pewno mi nie wyjdzie, że nie wiem co znaczy mieć dziecko. na szczęście miałam i mam wsparcie męża. Teraz dodatkowo podniosłam się na duchu i upewniłam, że może mi wyjść czytając ten artykuł. Także trzymajcie kciuki, mam nadzieję, że mój synek będzie także zasypiał o stałych godzinach i szybko nauczy się przesypiać noce.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję bardzo za ten artykuł. Prowadzę firmę, a lada dzień urodzi się moje pierwsze dziecko. Miałam wszystko zorganizowane, podobnie jak wyżej w opisie. Jednak wszyscy mi mówili, że wierzę w duchy, że na pewno mi nie wyjdzie, że nie wiem co znaczy mieć dziecko. na szczęście miałam i mam wsparcie męża. Teraz dodatkowo podniosłam się na duchu i upewniłam, że może mi wyjść czytając ten artykuł. Także trzymajcie kciuki, mam nadzieję, że mój synek będzie także zasypiał o stałych godzinach i szybko nauczy się przesypiać noce.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aleksandra</title>
		<link>http://blog.sukceskobiety.pl/2010/01/jak-dzielic-czas-pomiedzy-obowiazkami-domowymi-i-zawodowymi/comment-page-1/#comment-39</link>
		<dc:creator>Aleksandra</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 18:57:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.sukceskobiety.pl/?p=444#comment-39</guid>
		<description>Hmmm... ja akurat pisałam pracę dyplomową i uczyłam się do egzaminów na studiach, gdy moja czteroletnia teraz córcia była maleńka i... stawiałam ją pod drzewem w ogrodzie na drzemkę (chwała Bogu 2-3 godziny) i rzucałam się na komputer mając już z góry ustalone zadanie na daną chwilę (i przez okno podgląd sytuacji w wózku pod drzewem). Dziś już chodzi do przedszkola i pracuję gdy jej nie ma w domku, ale zdarza mi się dalej siedzieć w nocy, gdy ona już sobie smacznie śpi w łóżeczku - to też pora gdy mój mózg działa najefektywniej, więc to wykorzystuję. 
Ale masz rację Małgorzato; podział na małe zadania-kroczki, za które &quot;łapiemy&quot; się od razu, nie tracąc czasu na myślenie co by tu... z tym, że ja nie notuję planu zbyt skrupulatnie. Wypisuję sobie zadania jako całości w kalendarzu i konsekwentnie małymi częściami je realizuję, mając na uwadze części już zrealizowane i to co zostało do dokończenia, bo na przykład o 3 nad ranem &quot;padłam&quot; już nad papierami ;)

Problem natomiast mam na skupieniu się na zadaniach zawodowych, gdy w domu bałagan, pranie czeka w kolejce do pralki, albo do powieszenia, naczynia w kuchni tłoczą się do zmywania i z psem chętnie by się na spacer bryknęło, bo słonko świeci...(a na razie pracuję w domu, bo wynajęcie biuro - które też trzeba by sprzątać, hehe- to koszty....) &quot;Walka&quot; z pedantyzmem gospodyni domowej wymaga ode mnie ogromnej siły woli (a niestety mój mąż nie za bardzo sobie z tym radzi i ja dosłownie &quot;chora&quot; bywam bo na dywanie dwa psie kłaczki leżą)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmmm&#8230; ja akurat pisałam pracę dyplomową i uczyłam się do egzaminów na studiach, gdy moja czteroletnia teraz córcia była maleńka i&#8230; stawiałam ją pod drzewem w ogrodzie na drzemkę (chwała Bogu 2-3 godziny) i rzucałam się na komputer mając już z góry ustalone zadanie na daną chwilę (i przez okno podgląd sytuacji w wózku pod drzewem). Dziś już chodzi do przedszkola i pracuję gdy jej nie ma w domku, ale zdarza mi się dalej siedzieć w nocy, gdy ona już sobie smacznie śpi w łóżeczku &#8211; to też pora gdy mój mózg działa najefektywniej, więc to wykorzystuję.<br />
Ale masz rację Małgorzato; podział na małe zadania-kroczki, za które &#8220;łapiemy&#8221; się od razu, nie tracąc czasu na myślenie co by tu&#8230; z tym, że ja nie notuję planu zbyt skrupulatnie. Wypisuję sobie zadania jako całości w kalendarzu i konsekwentnie małymi częściami je realizuję, mając na uwadze części już zrealizowane i to co zostało do dokończenia, bo na przykład o 3 nad ranem &#8220;padłam&#8221; już nad papierami <img src='http://blog.sukceskobiety.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Problem natomiast mam na skupieniu się na zadaniach zawodowych, gdy w domu bałagan, pranie czeka w kolejce do pralki, albo do powieszenia, naczynia w kuchni tłoczą się do zmywania i z psem chętnie by się na spacer bryknęło, bo słonko świeci&#8230;(a na razie pracuję w domu, bo wynajęcie biuro &#8211; które też trzeba by sprzątać, hehe- to koszty&#8230;.) &#8220;Walka&#8221; z pedantyzmem gospodyni domowej wymaga ode mnie ogromnej siły woli (a niestety mój mąż nie za bardzo sobie z tym radzi i ja dosłownie &#8220;chora&#8221; bywam bo na dywanie dwa psie kłaczki leżą)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
