<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: &#8220;Chcę zamordować swoje dziecko&#8221;</title>
	<atom:link href="http://blog.sukceskobiety.pl/2010/04/chce-zamordowac-swoje-dziecko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.sukceskobiety.pl/2010/04/chce-zamordowac-swoje-dziecko/</link>
	<description>Jeśli chcesz skutecznie godzić rolę mamy i własnej szefowej - tu znajdziesz konkretną pomoc i wsparcie.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 21 Jan 2012 15:33:11 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Aleksandra</title>
		<link>http://blog.sukceskobiety.pl/2010/04/chce-zamordowac-swoje-dziecko/comment-page-1/#comment-214</link>
		<dc:creator>Aleksandra</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Jul 2010 18:12:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.sukceskobiety.pl/?p=644#comment-214</guid>
		<description>Ostatnio mam etap &quot;zwątpienia&quot;, nawet mój mąż, który wspiera mnie od zawsze we wszystkich moich szalonych pomysłach, dziwi się gdzie podziała się dziewczyna zarażająca wszystkich energią. Przypominam raczej rozdeptaną kurę domową niż biznesmamę z prawdziwego zdarzenia. MAsakra...

Ale harmonogram... :) Cóż moje szczęście malutkie chodzi do przedszkola i 10 godzin dziennie pozostaje poza domkiem - to jest mój czas dla siebie: śniadanko i działania gospodarskie wokół domku - ok. 2 godzin, potem praca z przerwami na jedzenie, picie itp., a potem 1-2godziny gotowania dla rodzinki. Po obiedzie (chwałą Bogu mamy już 17.00) godzina z córką, potem kąpiel i spanie. 19-22 czas dla męża i relaks, a potem \albo spać, albo jeszcze pracuję, różnie bywa.

Ostatnio jednak coś się sypło i przestałam funkcjonować wedlug jakiegokolwiek harmonogramu :( Kryzys...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio mam etap &#8220;zwątpienia&#8221;, nawet mój mąż, który wspiera mnie od zawsze we wszystkich moich szalonych pomysłach, dziwi się gdzie podziała się dziewczyna zarażająca wszystkich energią. Przypominam raczej rozdeptaną kurę domową niż biznesmamę z prawdziwego zdarzenia. MAsakra&#8230;</p>
<p>Ale harmonogram&#8230; <img src='http://blog.sukceskobiety.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Cóż moje szczęście malutkie chodzi do przedszkola i 10 godzin dziennie pozostaje poza domkiem &#8211; to jest mój czas dla siebie: śniadanko i działania gospodarskie wokół domku &#8211; ok. 2 godzin, potem praca z przerwami na jedzenie, picie itp., a potem 1-2godziny gotowania dla rodzinki. Po obiedzie (chwałą Bogu mamy już 17.00) godzina z córką, potem kąpiel i spanie. 19-22 czas dla męża i relaks, a potem \albo spać, albo jeszcze pracuję, różnie bywa.</p>
<p>Ostatnio jednak coś się sypło i przestałam funkcjonować wedlug jakiegokolwiek harmonogramu <img src='http://blog.sukceskobiety.pl/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' />  Kryzys&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MałGoś</title>
		<link>http://blog.sukceskobiety.pl/2010/04/chce-zamordowac-swoje-dziecko/comment-page-1/#comment-177</link>
		<dc:creator>MałGoś</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 13:04:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.sukceskobiety.pl/?p=644#comment-177</guid>
		<description>Bardzo trafne rady! Ja już drugi dzień zmagam się z buntem mojej niespełna dwuleniej Spreżynki. Ojj wystawia mnie na takie ekstremalne próby co jakiś czas... Testuję sposób z lustrem, który podpowiedziała mi Małgosia w czasie ostatniej sesji, wspomina o tym w tekście. Mój dzień jest bardzo napięty: 

1. praca (zanim wstanie dziecko)- przez 1h
2. dziecko (karmienie, sprzątanie, zakupy, plac zabaw, gotowanie, karmienie, usypianie)- przez 5h
3. praca (w czasie południowej drzemki córki) - przez 3h
4. dziecko (karmienie, sprzątanie, zabawa) - przez 2-3h
5. praca lub relaks (po przyjściu z pracy zastępuje mnie mąż) - 0-2h
6. dziecko (pokąpielowe pieszczoty i usypianie) - 30min
7. praca (po uśpieniu dziecka i po wspólnym czasie z mężem) - 3h (czasami do północy, czasami dłużej..;)

a więc chcąc utrzymać taki system łączenia praca-dziecko, muszę mieć w ręku konkretne narzędzia, żeby nie zaniedbać żadnej z tych dwóch sfer. Utrzymanie dobrej energii, takiej która pobudza kreatywność i wzbogaca, a nie osłabia tj. klucz do sukcesu. Dziękuję Małgosiu za cenną wiedzę! PS. A wy jakie macie harmonogramy dnia?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo trafne rady! Ja już drugi dzień zmagam się z buntem mojej niespełna dwuleniej Spreżynki. Ojj wystawia mnie na takie ekstremalne próby co jakiś czas&#8230; Testuję sposób z lustrem, który podpowiedziała mi Małgosia w czasie ostatniej sesji, wspomina o tym w tekście. Mój dzień jest bardzo napięty: </p>
<p>1. praca (zanim wstanie dziecko)- przez 1h<br />
2. dziecko (karmienie, sprzątanie, zakupy, plac zabaw, gotowanie, karmienie, usypianie)- przez 5h<br />
3. praca (w czasie południowej drzemki córki) &#8211; przez 3h<br />
4. dziecko (karmienie, sprzątanie, zabawa) &#8211; przez 2-3h<br />
5. praca lub relaks (po przyjściu z pracy zastępuje mnie mąż) &#8211; 0-2h<br />
6. dziecko (pokąpielowe pieszczoty i usypianie) &#8211; 30min<br />
7. praca (po uśpieniu dziecka i po wspólnym czasie z mężem) &#8211; 3h (czasami do północy, czasami dłużej..;)</p>
<p>a więc chcąc utrzymać taki system łączenia praca-dziecko, muszę mieć w ręku konkretne narzędzia, żeby nie zaniedbać żadnej z tych dwóch sfer. Utrzymanie dobrej energii, takiej która pobudza kreatywność i wzbogaca, a nie osłabia tj. klucz do sukcesu. Dziękuję Małgosiu za cenną wiedzę! PS. A wy jakie macie harmonogramy dnia?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

