Godzenie wielu ról – a zwłaszcza bycie matką, panią domu i żoną często (na nasze własne życzenie) wbija nas po okresie początkowej euforii i szczęścia w rutynę.

Nie będę dziś opisywała czy tak jest, dlaczego tak jest i czy rzeczywiście tak musi się dziać.  Skupię się na jednym z rozwiązań – i jednym ze sposobów żegnania rutyny. Więc co możesz zrobić jeśli czujesz, że zapadasz się niczym w bagno w rutynie codzienności?

Zdystansuj się. Jak?

Gdy masz powyżej dziurek w nosie powtarzalności - opisz swoją sytuację w formie listu do zaufanej przyjaciółki. Pisząc – nie żałuj sobie.

Pisz o tym co czujesz, co się dzieje, dlaczego tak się dzieje.

Co sprawia, że czujesz się jakbyś chodziła po bagnie rutyny?

Nie udzielaj sobie żadnych rad, nie analizuj, nie krytykuj- tylko opisz sytuację.

Gdy już skończysz – odłóż list na bok.

Po paru godzinach – lub nawet (idealnie) następnego dnia przeczytaj ten list.

Ale czytając pomyśl, że dostałaś go autentycznie od zaufanej przyjaciółki.

Teraz zastanów się i zapisz:

Co bym jej poradziła w takiej sytuacji?

Gdy zapiszesz już odpowiedzi – przeczytaj je i … zastosuj.

Zapytasz co mi to da? Zdystansujesz się, oczyścisz z emocji (zafundujesz sobie swego rodzaju katharsis) i uzyskasz świeże spojrzenie na swoją sytuację. A także niezaprzeczalnie pomysły walki z rutyną, której pozwoliłaś zakraść się do twojego życia.

Zatem – co poradziłaś swojej najlepszej przyjaciółce?