Dziś zacznę od wypowiedzi jednej z mam, która jest jednocześnie swoją szefową: (…) żyję w ciągłym napięciu, bo chcę zrobić maksymalnie dużo w jak najkrótszym czasie. Jestem szczęśliwa, bo robię to, co chcę, ale okradam się z relaksu, odpoczynku, snu…
Jak ja to znam… Co konkretnie mogę poradzić tej mamie, sobie i Tobie- jeśli Ty też tak masz? Ano – dziś napiszę o sprawie bardzo, bardzo ważnej.
O Tobie – filarze i głównej sile Twojego życia, ogromnej mocy, potrzebie i konieczności odnowy oraz o dawaniu sobie.
Zatem – jak usunąć to napięcie i robić maksymalnie dużo?
Przed tym, jak podam Ci w punktach, esencję moich przemyśleń – moja jedna bardzo ważna i osobista refleksja.
Na podstawie samoobserwacji oraz wdrażając konkretne rozwiązania pozwalające godzić obie role (mamy i szefowej) jestem pewna w 100%, że jeżeli zaczniesz siebie traktować jak macocha kopciuszka – długo tak nie pociągniesz.
Zaczniesz być upierdliwą, zrzędliwą, krzyczącą (lub wręcz odwrotnie – zamykającą się coraz częściej w sobie) – kobietą (żoną, matką itd.)
Zaczniesz się bardzo szybko wypalać. Nie myśląc o sobie – Ty jako fundament padniesz. Na początku zaczniesz pękać, później w fundamencie zaczną robić się dziury aż wszystko runie. Nawet nie zauważysz kiedy.
Na dłuższą takie podejście wykluczy Twoją skuteczność.
Zatem przypominając pytanie: jak możesz robić maksymalnie dużo jednocześnie nie pozbawiając Siebie relaksu?
Zanim jednak przeczytasz moje rady (które są efektem mojego bólu, krwi i potu;) oraz ćwiczeń praktycznych na sobie i mojej rodzinie) i zechcesz je zlekceważyć (z jakiegokolwiek względu – choćby takiego, że wydają się na pierwszy rzut oka mało realne albo… tu wstaw swój powód) przeczytaj, daj sobie chociaż tydzień lub dwa na zastosowanie tych rad w swoim życiu – i dopiero wtedy zacznij podchodzić do tego krytycznie, analizować, polemizować itd.
Zatem – najkrócej mój najbardziej prosty przepis to:
1. Tak jak już napisałam zacznij od zmiany swojego myślenia.
Podejmij decyzję, że w napiętym harmonogramie dnia znajdziesz czas na dbanie o siebie. To nie będzie akt łaski dla skazańca – tylko konieczność, jeśli chcesz efektywnie, konsekwentnie i długofalowo łączyć prowadzenie firmy z wychowywaniem dziecka).
2. Ustal bardzo precyzyjnie ze sobą co dla Ciebie oznacza dbanie o siebie? Sporządź dokładną listę rzeczy, spraw, zabiegów, czynności, które mieszczą się w kategorii: dbam o siebie i odnawiam się.
Jak napisała V.L.Milazzo ” odtwarzanie energii życiowej planuj tak samo systematycznie, jak planujesz swoją karierę.”
Czy naprawdę muszę Cię przekonywać, że jeżeli bateria się wyczerpuje to należy ją doładować? Nie traktuj siebie – dźwigającej wiele ról i obowiązków gorzej niż baterię.
Ja na początku mojej drogi przez mękę (łączenia biznesu z macierzyństwem) myślałam: ja, mnie na końcu. Najpierw muszę to, później to i jeszcze to i tamto.
na szczęście te czasy już minęły (chociaż – uczciwie przyznam, że miewam jeszcze “stare myśli”… niezbyt często na szczęście.)
3. I znów przytoczę słowa V.L. Milazzo ” aby jednocześńie odnosić sukcesy i byc szczęśliwe, musimy być łagodne dla siebie.”
4. Gdy już przekonasz samą siebie o tym, że w tej całej imprezie, jeśli chcesz skutecznie dźwigać wóz macierzyńsko-biznesowy (z radością i szczęściem, przecież) zacznij regularnie, codziennie odnawiać swoją energię i dbać o siebie (o każdy aspekt siebie: umysłowy, fizyczny, emocjonalny, duchowy!).
5. Gdy już wiesz jak skutecznie zadbać o siebie – abyś odnawiała efektywnie swoją energię zapisz punkt po punkcie, dzień po dniu w kalendarzu chwile dla Siebie. Zacznij od zaplanowania relaksu i odnowy.
6. Teraz pora na biznesowy aspekt.
Zapisz (o czym piałam wielokrotnie) 100 swoich celów życiowych (lista 100). Nadaj swoim celom z tej listy priorytety.Wybierz cele, które dostały 10 punktów w skali 10:10
7. Z całej nowej listy wybierz maksymalnie 3-5 projektów do zrealizowania w tym roku.
8. Każdy z projektów rozpisz b. dokładnie na najmniejsze cele. Te na zadania i czynności.
9. Pamiętaj, że najważniejszym nie jest robienie wielu rzeczy ale robienie rzeczy najważniejszych, które przyniosą Ci największe rezultaty.
Poświęcaj więc czas (w skali roku, miesiąca, tygodnia) sprawom, zadaniom, czynnościom, które przyniosą Ci największe efekty. I tu znów kłania się zasada Pareto (o niej też pisałam wcześniej).
10. Pamiętaj, że Twoim celem jest bycie kobietą skuteczną – a nie zapracowaną z ryjkiem przy ziemi.
To będzie wymagało od Ciebie ograniczania kontaktów z wampirami energetycznymi, dobrze opanowanej umiejętności odmawiania, asertywności, szanowania siebie i swojego czasu, delegowania, itd. I najważniejsze – zmiany sposobu myślenia.
Ale w tym przypadku – ważne jest znalezienie odpowiedzi – co jest dla mnie ważne i najważniejsze. Cały czas się przecież rozwijasz – a biznes z Tobą.
Nie masz czasu i energii aby łapać wszystko i rozdrabniać się. Ale to już oczywiście Twój wybór i jego konsekwencje.
A Ty co o tym sądzisz?
p.s. Bardzo obszernie potraktuję ten temat podczas płatnego nagrania “Największe sekrety łączenia biznesu z macierzyństwem” – ale o tym niebawem.




Komentarze Facebook'a:
Komentarze