Dziś przytaczam rozmowę, jaką przeprowadziła ze  mną Grażyna Dobromilska właścicielka  Wydawnictwa Psychologia Sukcesu oraz redaktorka magazynu pod tym samym tytułem.

W trakcie wywiadu zastanawiamy się kiedy oraz w jaki sposób kobieta przedsiębiorcza może wspierać rozwój swojego dziecka.

1. Porozmawiajmy najpierw o celach, jesteś Gosiu ekspertem. Znam twojego świetnego e-booka “Ja i cele”. Jakie cele powinna stawiać sobie przedsiębiorcza kobieta?

Świetnie zadałaś to pytanie. Nie zapytałaś czy kobiety powinny stawiać przed sobą cele, ale – jakie. Rzeczywiście każda kobieta, która zamierza prowadzić biznes, powinna, moim zdaniem, już na starcie wiedzieć, do którego miejsca chce dotrzeć.

Podkreśliłabym tu słowo – szczególnie na starcie. Dlaczego?

Biznes – jeśli ma być czymś trwałym w naszym życiu, musi mieć solidne fundamenty.

Startując kobieta powinna – moim zdaniem – zadać sobie mnóstwo ważnych pytań.

I to – wbrew pozorom nie tylko tych „biznesowych”.

Wyznaczając swoje cele, każda kobieta, która buduje firmę od podstaw, musi odpowiedzieć sobie – do czego będę dążyć? Gdzie chcę się znaleźć? Czego pragnę? Jakie wartości wyznaję? Jakie są moje potrzeby? Co/jaki biznes chcę stworzyć?

Jeśli siebie nie znasz, nie wiesz, jakie są mocne strony Twojej osobowości oraz nie wiesz, dokąd zmierzasz, to zapewniam Ciebie, nie dotrzesz tam.

Jeśli będziesz realizowała czyjeś cele, skrypty życiowe innych ludzi (rodziców, mentorów, przyjaciół, małżonka) nie osiągniesz szczęścia.

Jak ktoś kiedyś powiedział: może okazać się, że przystawiłaś drabinę nie do tej ściany, do której trzeba.

Oczywiście w miarę rozwoju biznesu nie można sobie odpuścić ciągłej weryfikacji celów.

My także się rozwijamy – razem z Naszym biznesem. Może się więc okazać, że cele, które wyznaczyłyśmy sobie na początku drogi, już nas uwierają. Może są już zbyt małe. Może okazać się, że poznając Siebie bardziej, pełniej, doszłyśmy do wniosku, że niektóre cele nie są już takie ważne. Mogą tez pojawić się b. atrakcyjne, które będą bardziej Nas wyrażać.

Reasumując – cele kobiety przedsiębiorczej powinny być, moim zdaniem, spójne z jej systemem wartości, z potrzebami i rzeczywistymi marzeniami. Powinny też dotyczyć wszystkich obszarów – również życia prywatnego, rodzinnego, zdrowia, rozwoju osobistego czy finansów.

Dla jednej kobiety sukcesem może być prowadzenie jednoosobowej działalności o lokalnym zasięgu – dla innej, sukcesem będzie dobrze prosperująca firma, znana w całej Polsce, zatrudniająca kilkuset pracowników. Dla jednej miernikiem sukcesu będzie pokaźne konto w banku, samochód wysokiej klasy, a dla innej – mały skromny domek za miastem, wypełniony dziećmi i realizowanie się w roli Pani domu.

Oczywiście cele muszą mieć określony termin realizacji.

Tylko wtedy, wg mnie, zbudujemy biznes o silnych fundamentach, a dodatkowo – zyskamy trwałą, wewnętrzną motywację, która pozwoli przetrwać cięższe chwile.

Moja dodatkowa rada dla kobiety przedsiębiorczej – stawiaj sobie wysoko poprzeczkę,. Bo im mniej chcesz od życia, tym mniej dostaniesz.

2. Jakie wartości, którymi należy kierować się w życiu, może przekazać przedsiębiorcza kobieta swojemu dziecku?

Myślę, że to duża odpowiedzialność, przekazywać własnemu dziecku wartości. Wg mnie nie ma tu recepty. Każda rodzina jest inna i inne wartości może wyznawać. Z mojej perspektywy jednak są wartości, które szczególnie chciałabym przekazać własnej córce. Wartości, które także mnie przekazali przedsiębiorczy rodzice ;)

Bardzo ważne jest nauczenie dziecka wiary w siebie i swoje możliwości., szacunku dla siebie i innych ludzi, optymizmu ,wytrwałości, uporu i konsekwencji w dążeniu do realizacji celów. Dawania i brania miłości. Poza tym otwartości, zwłaszcza na poglądy innych ludzi, elastyczności, kreatywności.

Jako matka będę też zachęcała córkę do pogłębiania wiedzy, ustawicznego kształcenia siebie.

Będę chciała, aby dążyła do spójności wewnętrznej, spełnienia. By żyła w harmonii ze sobą, ale była synergiczna. I co dosyć istotne, by zawsze potrafiła uczyć się na błędach – popełnianych przez Siebie i innych oraz by zawsze potrafiła podnieść się i iść dalej po chwilowym niepowodzeniu.

Myślę, że to dobry zestaw dla przyszłej kobiety przedsiębiorczej.

3. Czy wg ciebie jest jakiś określony wiek dziecka, od którego może się zaczynać wspieranie jego przedsiębiorczości? A wcześniej jest “za wcześnie”, dziecko “za małe”?

Moim zdaniem jako kobiety biznesu, powinnyśmy wspierać rozwój przedsiębiorczości własnych dzieci od jak najwcześniejszych lat – nawet już w okresie przedszkolnym.

Wg mnie nie można mówić w tym przypadku, że dziecko jest zbyt małe.

Problem – moim zdaniem – może ewentualnie wynikać z systemu edukacji, jaki mamy w Polsce.

Nie sprzyja on kształceniu uczniów na przyszłych przedsiębiorców. A w takim przypadku ważna jest współpraca pomiędzy domem a szkołą., której tu może zabraknąć.

4. Jakie są oblicza sukcesu?

Dobre pytanie. Zwłaszcza, jeśli dotyczy kobiet. Dlaczego? Moim zdaniem kobiety mają tendencję do umniejszania swoich sukcesów. Bo nie lubimy się chwalić, bo jesteśmy skromne, bo tak nie wypada – ktoś pomyśli, że jesteśmy zarozumiałe.

Poza tym – hmm, „co to za sukces” –myślimy.

Wszystko zależy wg mnie od miejsca, w którym ustawimy sobie poprzeczkę. Od miejsca, jakie pozwolą zająć nam nasze marzenia, przełożone na wymierne, możliwe do realizacji cele.

W tym przypadku znów ważne jest, byśmy znały odpowiedź na pytanie: co dla mnie będzie sukcesem? Po czym poznam, że już go osiągnęłam? Gdzie chcę dotrzeć?

Ogromnie ważne jest też, moim zdaniem, docenianie tego, co już mamy, osiągnęłyśmy, jakimi stałyśmy się ludźmi, przemierzając drogę do indywidualnie pojmowanego sukcesu. Nawet gdy coś nie wyszło do końca tak jak chciałyśmy. I oczywiście, nagradzanie Siebie.

Ważna jest też równowaga i spójne życie w zgodzie ze sobą. Bez względu na to, czy będziemy tylko matkami, świetnymi żonami, bussineswoman czy zechcemy pogodzić wszystkie z tych ról.

Patrzę na ten temat z perspektywy kobiety przedsiębiorczej, ale też świeżo upieczonej mamy.

Nowa rola wymaga ode mnie wiele czasu i wysiłku. Ceną jest spowolnienie rozwoju mojej firmy. Jednak pomimo tego, uważam, że odniosłam swój mały sukces – mam wspaniałą córkę i kochającego męża. Zmieniły się priorytety, ale wcale nie pomniejsza to mojego przekonania o własnym sukcesie.

Zatem jakie oblicza ma sukces? Takie, jak same je zobaczymy i…docenimy. Takie, które nas uszczęśliwią.

5. Czy istnieje alternatywa w życiu sukces albo rodzina?

Pośrednio już odpowiedziałam na to pytanie. Wszystko zależy od naszych priorytetów i wartości. Dla jednych najważniejsza jest rodzina i patrzenie na rozwój własnych dzieci u boku kochającego męża będzie sukcesem. Dla innych sukces kojarzy się tylko z osiągnięciami na polu zawodowym, a jeszcze dla innych sukces to równowaga – rozwijanie biznesu przy jednoczesnym dbaniu o rodzinę.

Ja jestem wśród tych ostatnich kobiet.

Uważam, że moja pełnia szczęścia jest wtedy, kiedy mogę dzielić sukces zawodowy z rodziną. I odwrotnie – sukces zawodowy wyznacza sporo możliwości rozwojowych dla mojej rodziny, zwłaszcza jej najmłodszych członków.

Myślę też, że my kobiety powinnyśmy przełamać niechęć do delegowania zadań. Nie zaprzeczam, że często ciężko jest pogodzić realizację wielu zadań, ale od czego są inni ludzie? Współpracownicy, rodzina? Nawet jeśli nie zatrudniamy pracowników – możemy przecież stosować wymianę barterową, dzielić się obowiązkami, przyjmować pomoc od innych. Ale to wymaga pewnego „odpuszczenia sobie”. Nie możemy ciągle być Zosiami – Samosiami. A to częsty błąd, który popełniają dużo od Siebie wymagające kobiety.

6. Jak kobieta może wspierać rozwój dziecka i jego dążenie do sukcesu?

Częściowo już odpowiedziałam na to pytanie.

Myślę, że – wpajając wartości, o których wspomniałam wcześniej. Wspierając wysiłki dziecka – jego ciekawość poznawczą, motywując do działania.

Także zachęcając – w przypadku chwilowych niepowodzeń, do podejmowania kolejnych prób realizacji zamierzeń.

Wierząc w możliwości dziecka i dając mu odczuć naszą wiarę.

I co jest bardzo ważne – kochając bezwarunkowo, nie tylko wtedy, gdy osiągnie sukces.

rozmawiała Grażyna Dobromilska

***

A Ty co  o tym sądzisz? Zastanawiałaś się nad tym jak możesz wspierać rozój przedsiębiorczości swojego dziecka od najmłodszych lat?