Dziś Biznesmamo – prywata z mojej strony. 5 lipca do mojej radosnej, rodzinnej gromadki dołączył syn – Maciek. Pomimo tego, że ma “już” 3 dni wiem, że przede mną kolejna wyższa już poprzeczka, kolejne wyzwanie.
Skuteczne godzenie roli podwójnej mamy dwóch maluchów i prowadzenia biznesu. Już wiem, że to będzie “wyższa szkoła jazdy.”
A tymczasem – przerabiam (pomimo przygotowania córki do spotkania z bratem) zazdrość siostrzaną. Nie jest łatwo…
Ale już wspominałam – kolejne dziecko i to do tego “Malizna” to podniesienie sobie poprzeczki.
Ale o zazdrości, buntach dziecięcych i wszystkich tych sprawach, które towarzyszą macierzyństwu – zapewne innym razem;)



Komentarze Facebook'a:
Komentarze