O tym, że emocje informują Cię doskonale i bezbłędnie o tym, co dzieje się w Twoim życiu – już pisałam. O tym, że sama
nakręcasz swoje emocje tym, jak i co myślisz – pisałam.
Nie zawsze jednak potrafimy wcielić się w detektywa, który poraża swoją 100% skutecznością w interpretacji źródła naszych emocji.
Dziś – zainspirowana lekturą książki, bardzo ważnej dla nas kobiet, autorstwa Iwony Majewskiej-Opiełki “Siła kobiecości” przytoczę
teorię M.Csikszentmihalyiego .
Na marginesie -zostało mi nieco ponad 100 stron (z ponad 400) lektury. Jak skończę obszerniej zrecenzuję tę książkę
- bo nie można przejść obok niej obojętnie. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że my kobiety XXI w. nie możemy odpuścić sobie przeczytania tego dzieła.
Wracając jednak do tematu. Przyjrzyj się swoim emocjom w kontekście zadań – wyzwań oraz umiejętności, jakimi dysponujesz.













