Kto to taki ta BiznesMama Małgorzata Dwornikiewicz –   Opalińska?

Zdecydowanie i szczęśliwie właścicielka Empirii;  dyplomowany trener warsztatów psychospołecznych  (absolwentka Szkoły Trenerów w Ośrodku Pomocy i  Edukacji Psychologicznej INTRA pedagog resocjalizacyjny,  absolwentka Szkoły Psychoterapii Krótkoterminowej w Krakowie, podejście ericksonowskie.

Nie zawsze tak było. Do decyzji odejścia z korporacji dojrzewałam jak wino. Z jednej strony przerażenie, że opuszczę przecież bezpieczne (oj pozornie) miejsce stałego dopływu gotówki a z drugiej niesamowite pragnienie, aby być niezależną – robić to co chcę, tak jak chcę, nawet o tej godzinie o której chcę.

Początki własnego biznesu to jak “błądzenie dziecka we mgle.” Dramat.

Nie wiedziałam dokąd iść, co robić aby być skuteczną, jak się do tego zabrać.Totalna wyprawa z motyką na słońce.

Jednak krok po kroku, kawałek wiedzy za kawałkiem wiedzy praktycznej, znalezienie mentorki, chodzenie pod prąd w końcu zaczęło przynosić efekty.

Wielkie sukcesy mam jeszcze przed sobą. Ale też mam już czym się chwalić.


Moja córka Gabrysia ma już prawie dwa i pół roku. W lipcu 2010 r. do naszej wesołej gromadki dołączył też syn Maciek.

Od momentu, kiedy byłam sobie tylko szefową do chwili, gdy jestem już podwójną mamą minęło sporo czasu.

Sporo– nawet nie w sensie kalendarzowym, ale w sensie nazwę to, mentalnym.
Macierzyństwo zmieniło moje podejście do wielu spraw oraz zmusiło do wielu refleksji.

Godzenie macierzyństwa z prowadzeniem własnego biznesu jest sporym wyzwaniem.

I to wyzwaniem dla wytrzymałości emocjonalnej, często też fizycznej oraz cierpliwości. Wymaga naprawdę sporej elastyczności.

Tak ja to widzę. A Ty chyba się ze mną zgodzisz?

Jako, że wyzwania pozwalają – moim zdaniem, poznawać siebie, wychodzić z własnej strefy komfortu i rozwijać się godzenie obu ról tak właśnie traktuję.

W moim słowniku nie istnieje wyrażenie: „to jest niemożliwe.” I to założenie („wszystko jest możliwe”) to punkt wyjściowy do wszystkich moich działań.

Jako, że lubię konkret, rywalizowanie z własnymi osiągnięciami i interesują mnie rezultaty chcę dzielić się z Tobą moimi wypracowanymi w pocie czoła i krwi :) konkretnymi sposobami na łączenie obu ról.Chcę przypomnieć Ci, że dasz radę. Jeśli tylko tak zadecydujesz i z pełną odpowiedzialnością pójdziesz  za swoją decyzją.

Kobieta, która prowadzi własną firmę i zostaje matką ma świetną sposobność by ćwiczyć najlepsze nawyki i sposoby zachowania przydatne w prowadzeniu firmy. I to często w stopniu bliskim ekstremalnego.


Dlatego też koniecznie chcę wspierać kobiety, które zaczynają, ale błądzą.
Wiedzą, że chcą być niezależne, ale jeszcze nie bardzo wiedzą jak. Wiedzą też, że samo macierzyństwo im nie wystarczy.
Chcą skutecznie pogodzić wychowywanie dziecka (dzieci) z prowadzeniem firmy.

Co mogę powiedzieć jeszcze o sobie?

W pracy warsztatowej łączę autoironię, niedyrektywność i ustawicznie odnawianą fascynację drugim człowiekiem oraz realizację tego co “niemożliwe”. Jako biznesmama jestem też bardzo elastyczna (potrafię pracować z klientkami nawet po godz.22.00 – bo tak Nam obu pasuje).

Jestem finalistką prestiżowego konkursu na innowacyjny biznes kobiecy 2008 r. Darboven Idee Grant.

Jestem też autorką książki “Ja i cele. Zapalniki mojej motywacji, czyli jak sprawić, aby mi się chciało tak jak mi się nie chce.”

Pomagam też kobietom w założonej przez siebie grupie w społeczności Goldenline
- Biznes w Wydaniu Kobiet. Grupa liczy już ponad 2100 kobiet.

Mój największy kobiecy skarb w biznesie to siła, upór i świadomość samej siebie.

A największy skarb kobiecy w macierzyństwie to pokora i ogromna chęć wychowania dziecka na osobę szczęśliwą, samodzielnie myślącą, spełnioną, spójną i żyjącą w zgodzie ze sobą.

Po godzinach entuzjastka kryminałów, zafascynowana tarotem, uwielbiająca koty, słodycze, rozwój osobisty, walkę ze stereotypami, autoironię i śmiech kobieta.

Jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej o mnie przeczytaj moją, ustawicznie odświeżaną Wizję Idealnego Życia.